Dla ścisłości... wreszcie coś zrobiłam dla siebie :))
Lniana pikowana narzuta z napisem podszyta bawełnianą kratką, do niej całkiem spontanicznie poduszka pod głowę, żeby wygodniej było. Poduszki na krzesła (aż się uśmiechnęłam gdy położyłam je na stercie płyt chodnikowych, idealnie się tam wpasowały).
Wreszcie rękawicę kuchenną, łapawice do wyciągania gorących blach (z upieczonymi pysznościami oczywiście) z piekarnika i małe łapki gazetowe.
Pomyślałam, że z takim wyposażeniem zima mi niestraszna ;-) a i może kulinarnie się trochę wyżyję.
No i jeszcze zaczęły się ferie, więc trochę miłej zabawy będzie :))







Ściskam więc zimowo, życząc wszystkim "feriującym" udanego odpoczynku :)
I raz jeszcze dzięki wielkie za wszystkie życzenia zdrowia :))))


Wspaniałości uszyłaś. Zdolne masz łapki. Ściskam mocno :)
OdpowiedzUsuń na zawszeA ja miałam już zimę i wakacje za sobą i wcale jej nie wyczekiwałam...
OdpowiedzUsuń na zawszeWytwory cudne!
Te Twoje poduchy będą winne mojemu zawałowi bo za każdym razem jak je widzę to dostaje palpitacji serca :) U mnie też zima ale zapewne jak zaczniemy ferie to po śniegu nie będzie już śladu.
OdpowiedzUsuń na zawszeŚciskam mocno i zimowo !!
noo czyli szewc zaczął w butach chodzic...i to jakich pieknych:))
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne zdjęcia i aranzacje twoich cudownych lnianych rzeczy . Bardzo lubię tu zaglądać i podziwiać te naturalne klimaty. Poazdrawiam!
OdpowiedzUsuń na zawszeZachwycające wszystko!!!Narzuta i podusie bardzo mi się podobają!!!!!
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrowionka
A mnie najbardziej podobają się zdjęcia
OdpowiedzUsuń na zawszeMy mamy ferie dopiero w lutym , ale u mnie zima już sie rozgościła na dobre.
OdpowiedzUsuń na zawszeTwoje prace jak zawsze zjawiskowe - pikowana narzuta jest piękna !!
buziole :**
Czuje sie tak, jakbym wpadla prosto w moje dziecinstwo sprzed 40 lat, tam wlasnie bylo tak, jak na Twoich zdjeciach, po prostu sielsko-anielsko :)
OdpowiedzUsuń na zawszePoduszka z napisem skradła moje serce! cudna jest!! :)
OdpowiedzUsuń na zawszea złożony materiał na 4 zdjęciu od góry wygląda jak słodki wafel z białym nadzieniem!! ;)
Miłego dnia no i wypoczynku :)
Sceneria zdjęć jak bym oglądała skandynawskie czasopismo czy kataloguwnętrzarskie-cos pieknego. Wogóle to gdzie odnalazłaś śnieg :)?
OdpowiedzUsuń na zawszeA tak mówiąc poważnie to wszystko wygląda rewelacyjnie. Narzuta jest extra i chętnie obejrzałabym ja sobie dokładniej , bo wewnątrz widze ze ma fajna krateczke(może tak osobny post :)?.
Super wszystko zrobiłaś i do tego te cudne zdjęcia.
buziaki
Piękne wytwory w bajkowej scenerii - wreszcie zima się do czegoś przydała :) Narzuta i poduchy - super!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeSuper narzuta i zastanwia mnie miejsce w ktorym robilas zdjecia, idealnie pasuje do tego kompletu:)
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietne te lniane wytwory. Uwielbiam len i wszystko co z niego. Zdjęcia mi sie bardzo podobają.Wybrałaś dobry klimat dla lnianych piękności, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAlizee sesja "muszka nie siaduszka", jak ja powiadam na coś SUPER, SUPER!!! No skradła bym Ci wszystko! Narzuta obłęd! Kończę już, bo się zadławię z zachwytu;)))
OdpowiedzUsuń na zawszeWspaniałych ferii dla Ciebie i dzieciaczków!
Bosszzzzzzz tyle się naprodukowałam odpowiedzi i error zwieńczył moje "dzieło"
OdpowiedzUsuń na zawszeTym razem więc zbiorowo:
Kochane Dziewczyny, przeogromnie dziękuję za miłe słowa, miejsce w którym robiłam foteczki to oczywiście królestwo mojego taty. Z całym tym przecudnym dobytkiem, graciarnią, przedmiotami od sasa do lasa i jego ukochanymi ulami.
Ma fantastyczny betonowy hangar, z oknem fabrycznym wielkimi metalowymi drzwiami, kozą do palenia, babciną kuchenną szafą o której kiedyś pisałam i taaaaak kosmiczną zbieraniną przedmiotów, narzędzi, maszyn, drewna, gwoździ, śrubek itd... że nie mogę po prostu tego obfotografować.
Ale to miejsce, które uwielbiam, właśnie ze względu na tę ilość "zaopiekowanych" rzeczy (pewnie skłonność do zbieractwa i wykorzystywania wszystkiego mam po nim)
Uznałam więc, że do ekspozycji moich lnianych wytworów jest wprost idealne.
Zresztą mocno podkochuję się w industrialnych klimatach i tak po cichu marzę, że gdyby z owego hangaru zrobić mieszkanie/dom/loft.... no po prostu, jak pisze Llooka muszka nie siada :)
Maju, zdjęcia narzuty i rzeczy, które wymodziłam zamieszczę dla Ciebie :))
Ściskam Was mocno dziewczyny :))
podrzuć troche sniegu w moją stronę :)
OdpowiedzUsuń na zawszeuwielbiam lniane rzeczy :)
P I Ę K N E !!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeZdjęcia, nastrój i Twoje Twory.
WSZYSTKO P I Ę K N E!
Sesja piekna, normalnie nie mogę się napatrzeć Kochana, świetne zdjęcia, rodem ze Skandynawii :)
OdpowiedzUsuń na zawszeŚciskam cieplutko
Aga
Ależ te Twoje łapki zdolne! Ja nad narzutą i poduchami się rozpływam:)
OdpowiedzUsuń na zawszeWszystkie wytwory Twoich zdolnych łapek jak zawsze przepiekne. A scenografia zapiera dech..., moje barwy:) Uszczknij rabka tajemnicy i zdradz jakiej grubosci ociepliny uzywasz do tych kolderek/pledow.
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam
anonimowa Marta
Wspaniała sesja, bardzo kontrastowa.
OdpowiedzUsuń na zawszeDo lnianych rękawic powzdycham. Będę podobnych dodatków szukać , gdy uda mi się (w końcu!) wyremontować kuchnie;)
Czysty talent :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJak ja lubię takie zgrzebne klimaty. Przepiękne zdjęcia:)
OdpowiedzUsuń na zawszeOch Dziewczyny.... jesteście niesamowite, chyba zacznę "dziać" takie narzuty :)) Mnie się też takie straaaaszliwie podobają.
OdpowiedzUsuń na zawszeMarto ocieplacz poliestrowy o gramaturze 120 jest całkiem dobry. Nie używałam jeszcze silikonowego, jest chyba bardziej miękki, ale ja kocham takie grube i sztywne kołdry. Zwłaszcza, że po praniu i tak trochę mięknie.
Kamilo, jak już skończysz tę kuchnię daj znać :)) a rękawice się znajdą.
Uściski przesyłam :))
Bardzo fajnie się obszyłaś:)))Podziwiam każdego co się cieszy na widok zimy:))brrr:))chociaż właściwie lubię patrzec na zimę za oknem z ciepłą herbatą i żywym ogniem:))))
OdpowiedzUsuń na zawszeFajnie ze snieg u Ciebie spadl, u mnie chyba moge sobie o nim pomarzyc.
OdpowiedzUsuń na zawszeLniana narzuta tak mi sie podoba ze chyba po nocach bede o niej snic, jakos tak ciezko mi sie zabrac za tak duze przedsiewziecie.
Fajna sniezna sesja.
pozdrawiam
narzuta wyszła fantastycznie! pięknie tutaj u Ciebie i tak cudnie zimowo:) ja też już długo czekam na zimę, ale we Wrocławiu słabo z tym śniegiem... pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuń na zawszePiekna ta Twoja narzuta z poduchami, takie swojskie klimaty,ja nigdy nie garnelam sie do szycia ale patrzac na te cudenka chyba zaczne cos modzic!pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeReniu
OdpowiedzUsuń na zawszeZdjęcia przepiękne !!! a narzutka zjawiskowa że o podusiach nie wspomnę !!!! no zawał i mój masz na koncie !!! cudownych śnieżnych ferii Kochana ...
Fantastyczne to wszystko :) Dobrze, że zdążyłaś coś dla siebie wyczarować :)
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo tu u Ciebie przytulnie, pozwól, że się rozgoszczę :)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam cieplutko!
Sceneria, bajka!!!!piekne prace.pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszePieknie pieknie pieknie!!!!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeNo wytwory sa cudowne, ale do taty powinnas czesciej jezdzic! Chce jeszcze tej pieknej scenerii!!!!!
Rzeczy cudne, ale sesja jeszcze lepsza :D jak z katalogu Himla ;))) sle zimowe pozdrowienia ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeWspaniałe cudności, bardzo mi się podobają:) Takie naturalne...
OdpowiedzUsuń na zawsześliczności.... zwłaszcza ta narzuta i poszewki :) Po prostu piękne!
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam ciepło ( u nas dzisiaj +11. Świat sie kończy, hahaha)
A u mnie już się zima kończy, śnieg topnieje na całego ( dwa dni był).
OdpowiedzUsuń na zawszeNarzuta rewelacyjna, poduchy oczywiście też , zresztą jak wszystko co Twoje zdolne rączki zrobią.
Pozdrawiam
Piękne rzeczy i cudna zimowa sesja!!! Uwielbiam surowy len...
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne zdjęcia i poduchy z napisami. Ule to czasy mojego dzieciństwa.
OdpowiedzUsuń na zawszeOj kochane.... coś się tym śniegiem chyba długo nie nacieszę. Słyszę kap, kap, kap.... A rano jeszcze takie cudne, grube płaty sypały..
OdpowiedzUsuń na zawszeDobrze, że choć na fotach zostanie :))
Dziękuję za przemiłe słowa, ale dziewczyny.... żadnych zawałów, plijssssss ;-))
Uściski gorące przesyłam
Oj chodzi za mną taki styl wiązania i poduch i zasłon. Piękne kolory
OdpowiedzUsuń na zawszeZa śniegiem nie przepadam, ale taka pikowana otulinka przydałaby się nie tylko zimą.
OdpowiedzUsuń na zawszeCudownie !
Pozdrawiam
Wszystko pięknie i podane tak że palce lizać!
OdpowiedzUsuń na zawszeKolejne cuda stworzyłaś.
U mnie na wschodzie sniegu sporo
Ah! Jak zwykle pięknie :-) Czy to Polska, czy Norwegia ????
OdpowiedzUsuń na zawszePozdr
Ewa
Łeeeee.... i chyba po zimie :(
OdpowiedzUsuń na zawszeEwo. Sam środeczek Polski :))
Uściski dla Was Dziewczyny!!
Piękne fotografie! Uwielbiam je oglądać, mają coś w sobie romantycznego. A Twoje "zimowe przytulacze" są piękne - jak zawsze!
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam gorąco
Cudowne zdjęcia - jak z VAKRE !!!
OdpowiedzUsuń na zawszeKocham Twoje zimowe przytulacze i całą resztę.
Buźka :*
Ale piękne rzeczy uszyłaś, a zdjęcia cudne, w skandynawskim stylu :)) Gorąco pozdrawiam...
OdpowiedzUsuń na zawszeojaj jaka cudowna narzuta!!!!!!!!!!!!!!!!! ah wszystko piękne!
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo przyjemnie u Ciebie, tak klimatycznie: sielsko, zimowo i przytulnie. Oj rozmarzyłam się...:)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam
A ja kocham te ule w ogrodzie Twojego taty! I ten miód... mmm...
OdpowiedzUsuń na zawszeA takie lniane łapki - super, pasowałaby do mojej kuchni. Szukam takich tylko z magnesem, żeby wisiały na lodówce :-)
Przepiękne narzuty i przepiękne zdjęcia! Pozdrawiam i zapraszam do siebie!
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo fajny nietypowy blog,a kot to na pewno jakieś dalekie kuzynostwo moich dwóch futrzaków:)
OdpowiedzUsuń na zawsze