niedziela, 9 października 2011

Jesienny stół

No i mamy jesień... dziś ponuro, choć gdzieś promyki słońca próbowały przemycić trochę światła... chmurna, ołowiana pierzyna postanowiła jednak nie dać się i szczelnie otuliła niebo...

Chodzą za mną ostatnio barwy wyraziste, ostre, gorące wręcz. Gdzie spojrzę przyciągają mój wzrok pomarańcze, czerwienie, rudości, brązy.

Pomyślałam, że stół w wydaniu tegorocznej jesieni i moich potrzeb kolorystycznych powinien wyglądać mniej więcej tak.

Wyszło tak trochę halloweenowo-bożonarodzeniowo. Uszyłam dynie, jakoś tak bardzo w tym roku kręci mnie ten halloweenowy klimacik z całą swoją kiczowatością, barwami i wygłupami.
Jutro zamieszczę tutka jak uszyć taką dyńkę. Urokliwe jako dekoracja czy zabawka dla dzieciaków, no i proste w wykonaniu.

Dla dodania pieprzu... moje ulubione papryczki :)) Fantastycznie wyglądają na czarnym, lnianym bieżniku.

Mandarynkowo-pomarańczowe akcenty nie dość, że przyjemnie rozgrzewają oczy to jeszcze radują nozdrza swoim aromatem. Jabłkowo-cynamonowe muffinki dopełniają kolorystycznie i smakowo wystrój stołu.

Mam nadzieję, że trochę się rozgrzaliście :)) A teraz zmykam zagłosować i pozdrawiam Was gorąco :)))

46 komentarze:

Elisse pisze...

No cudnie po prostu :) Od razu zrobiło mi się cieplej:)
buziaki

jaga pisze...

Piękna Pani Jesień w Twojej aranżacji.
Maleńkie dynie śliczne.
Jak zrobiłaś w swojej zajawce bloga maleńka lilię?

moni.ka pisze...

Jaki klimat!:)

Bree pisze...

Alez kolorowo, niby jesiennie ale optymistycznie :)pozdrawiam

alewe pisze...

Piękne te kolory! choć momentami ta czerwień i pomarańcza tak świętami mi zapachniały :)

deZeal pisze...

O mamuniu, jak cudownie!!!!!! Przepiękny stół, po prostu przepiękny:) Nie mogę się powstrzymać - szpilkuję go!
Buziol

polinne pisze...

jesień w takim (Twoim) wydaniu jest piękna...i nie szkodzi, że pada i zimno. Pozdrawiam ciepło

Kasia pisze...

przy takim stole można by przesiedzieć aż do świąt ;-)))

Pięknie i refleksyjnie ;-)

Pozdrawiam serdecznie ;-)

brydzia pisze...

Takich barw mi właśnie brakowało w dzisiejzsy szaro -bury dzień. Energia tego mi potrzeba:)
Cudnie zestawiłaś ze sobą dary natury,muffiny z tkaninkami i dyniami - pięknie!!!
Pozdrawiam:)

blogniedzielny pisze...

chcialam tylko poinfor.ze mialam maly wypadek blogowy i jesli masz ochote jeszcze do mnie wpadac to jestem pod lewymokiem.blogspot lub kliknij na mnie :)

Anonimowy pisze...

Pieknie, dynie slodkie, a to wino - takie kuszace!
pozdrawiam

Go i Rado Barłowscy pisze...

Perfekcja czyli... jak zwykle u Ciebie.
Pzdr.

craftomania pisze...

śliczny jesienny stół i jakie piękne dynie!

z potrzebywnetrza pisze...

Doprawdy magicznie!!!!!!!!!!Buziole!!!

Dekolandia pisze...

cudowny stół,cudowne kolory,można naładować akumulatorki osłabione brakiem słonka.Dynie też fikusne,czekam na tutka,ostatnio oswajam się z maszyną,więc może coś pokombinuję za Twoją podpdowiedzią:) cudownie przysiąść przy takim stole:)

Atena pisze...

Alizee Twoj nakryty stol jest MAGICZNY, i tak bardzo zaprasza do spedzenia przy nim cudownych chwil.
Ja sie ogrzeje w tym blasku.

Dynie swietne wyszly, podoba mi sie pomysl.
A winko ze skorka pomaranczowa musze tego sprobowac, a niebawem z grzancem.

Pozdrawiam milej niedzieli

Anonimowy pisze...

Po prostu pięknie. Tego nam piękna potrzeba w życiu :) Wiesia.

Qra Domowa pisze...

WŁAŚNIE WRÓCIŁAM ZE SPACERU ZNAD WZBURZONEGO MORZA...I TA DAWKA CIEPŁA WSKAZANA..ALE PIĘKNE KOLORY.....A PAPRYCZKĘ MUSZE KUPIĆ NA DEKORACJĘ DO KUCHNI-PIĘKNE ENERGETYCZNE ZDJĘCIA:)))

Gosia pisze...

Ale wesoło i kolorowo. To moje barwy, jeśli chodzi o ubiór. Piękna jesień u Ciebie. A te dynie są przeurocze:-) Wszystkie śliczne. Ukradłabym chociaż jedną, tą najmniejszą;-)Mimo niewielu promieni słońca, życzę miłej niedzieli:-)

alizee pisze...

Elisse, cieszę się, że udało mi się trochę rozgrzać. Tobie w choróbsku trochę ciepełka przyda się. Buziaki i zdrówka życzę :))

Jaguś dzięki serdeczne :)) To "coś" na górze nazywa się favikona, poszukaj w googlach, albo pomocy bloggera, to nie jest skomplikowane, ale nie opiszę Ci, bo zwyczajnie nie pamiętam. Buziaki :))

mon.iko, dziękuję i pozdrawiam serdecznie :))

Bree... no i o to chodziło, pierwszy dzień takiej szarej jesieni, a mi nastrój o połowę opadł. Może dlatego te haloweenowe szaleństwa tak mnie ciągną. Jakaś zupełnie inna, magiczna ta jesień, albo i ja się zmieniam. Tak mocno zachciało mi się energetycznych kolorów, aromatycznych zapachów i nawet o Świętach BN już myślę, choć rok temu dostawałam gorączki na myśl o nich.... Buziaki :))

alewe, no właśnie jak wykrawałam te gwiazdeczki (z cytryny dorzucam do herbaty) tak cudnie pachniało w całym domu, a potem jeszcze zapaliłam pomarańczowe lampioniki.... i też poczułam się świątecznie :)) Uściski :))

deZeal wpadaj!!! Zrobię ciasto dyniowe i grzane wino :)) Ściskam Cię!!!

polinne, tym bardziej skoro u Ciebie pada zapraszam :))
Pozdrawiam serdecznie :))

Kasiu... he he... nie usiedzę do Świąt ;-) Serdeczności posyłam :))

brydziu, nawet zaprosiłam słońce... szkoda, że nie chciało zostać na dłużej :) Dziękuję Ci za miłe słowa i uściski przesyłam :))

blogu.... no nie, zaglądałam do Ciebie... szkoda, takie cudne foty, teksty.... jej, ale dobrze, że masz kopię. Ze strachu i ja zrobiłam, jakoś nigdy wcześniej nie myślałam o takich wypadkach. Dziękuję za wizytę i pozdrawiam :))

Anonim :)) dzięki ogromne i serdeczności przesyłam :))

Go i Rado... dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam gorąco!!!

Magdo, dziękuję bardzo i uściski dla Ciebie :))

Aga, ja również buziole przesyłam i gnam do Ciebie pogapić się na Twoją jesień :)

Dekolandio, dynie są bardzo proste do wykonania i fajne jako dekoracja. Naoglądałam się różnych "dyniek" na blogach i pomyślałam, że też chcę, że takie ciepłe, domowe... a zapach tych wszystkich liści.... taki jesienny i kojący :)
Uściski :))

Ateno, właśnie od grzańca zaczęłam. Ta skórka fajnie się komponuje i kolorystycznie, i aromatycznie. Zapraszam więc na miły wieczór przy świecach, muzyce i grzanym winku :)) Pozdrawiam Cię gorąco!!!

alizee pisze...

Wiesiu, dziękuję serdecznie i pozdrawiam gorąco :))

Qro... spacer nad wzburzonym, sinym morzem, z ciemnosino-granatowym niebem, białą pianą.... zazdroszczę. Dlatego tym bardziej cieszę się, że rozgrzałam Cię barwami. Papryczki uwielbiam, właśnie dla klimatu, dekoracji. Buziaki :))


Gosiu, pokażę też jak zrobić taką najmniejszą, to bardzo proste, a efekt bardzo fajny. Dziękuję Ci ogromnie i uściski przesyłam :))

Anonimowy pisze...

Niedziela w Łodzi też z ołowianym niebem.
Podziwiam Ciebie i to co robisz.
Skąd tyle ciepła i optymizmu w Tobie?

Anonimowy pisze...

To ja Ania z Łodzi.
pozdrawiam

Mirelka pisze...

kolory piękne, a na przepis na dynię czekam postawię sobie takową na ziemi :) oj pięknie u ciebie

bajowka pisze...

cudowene jesienne klimaty:)

Florentyna pisze...

Piękny i rozgrzewający jesienny stół.
Zapach muffinek jabłkowo-cynamonowych dotarł aż do mnie;-)))
Wiesz, że i mnie w tym roku bliskie są hallowenowe klimaty...
A zastrzegałam się, że nigdy nie;-)))
Ciepłe pozdrowienia przesyłam.

Tomaszowa pisze...

Piękne barwy. Świetnie to wszystko ułożyłaś. I te pomysłowe dynie i lampiony z pomarańczy, pewnie pięknie pachną. W takich sytuacjach cieszę się, że mamy cztery pory roku i możemy cieszyć się ich urokami:)

Pozdrawiam pełna ciepłych uczuć, szczególnie po tym winie:)

Magdalena pisze...

...ohh jak ogniscie! dynie sliczne i stol przesympatycznie przystrojony...ja tez dzisiaj nazbieralam lisci i tak masz racje...odrazu cieplej...
popijam sobie herbatke i haftuje..od taki jesienny piekny wieczor...

pozdrawiam

Laboratorium Bez Wody pisze...

Dynie bezkonkurencyjne. Czekamy na tutka :)

Anonimowy pisze...

Łódź też miała ołowiane niebo.
Podziwiam Ciebie i Twoje prace. Są niesamowite.
Skąd U Ciebie tyle ciepła i optymizmu?

Ania z Łodzi

Myszka pisze...

Papryczki faktycznie ogniste wręcz ale zachwyciłam się Twoimi kieliszkami!

violcio11 pisze...

Przepiekny stol, prawdziwie jesienny. Bardzo mi sie podobaja zdjecia. Dzisiaj chodzilam po miescie i juz w wielu sklepach mozna kupic dekoracje swiateczne. Denerwuje mnie to bo nawet nie mozna nacieszyc sie jesienia a juz zaczynaja nam wciskac swieta. Pozdrawiam. Mam nadzieje, ze uda mi sie amiescic ten komentarz.

Kasia pisze...

Świetne zdjęcia, stworzyłaś jesienny nastrój. Stół mnie powalił na kolana.

artambrozja pisze...

zjawiskowo :)
aż chciałabym usiąść przy Twoim stole :)))
ależ masz łapkę do tworzenia cudnego klimatu :))
buziole :** życzę słonecznego tygodnia w gorących kolorach :**

aagaa pisze...

Piękne kolory!! Wszystko takie śliczne,energetyczne,optymistyczne!!
Buziaki

Jowi pisze...

Przepiękne zdjęcia.Jesień w takim kolorystycznym wydaniu to istne marzenie.U mnie dominuje zieleń .Spłowiała , zmęczona i gdzieniegdzie zasuszona po skwarnym lecie.Pozdrawiam cieplutko.

MaJu pisze...

Piekne kompozycje.Zdjęcia sa rewelacyjne.
Moge sie do Ciebie wprowadzic :)
pozdrawiam słonecznie

Marapuama pisze...

Przepiękne zdjęcia profesjonalnie zaaranżowane, jak choćby z Country Living albo Werandy(nie przesadzam )
Świetne połączenie kolorów dyni, cynamonu i papryczki.
Materiałowe dyńki tez popełniłam :))
Super sprawa z halloweenowymi dekoracjami dla dzieci.

irish - bunny pisze...

Naprawdę pięknie, jesiennie, cieplutko po prostu cudnie :)

Kasia pisze...

Cudnie, ciepło i bajecznie kolorowo.
Pozdrawiam

HANNAH - UNE FEMME pisze...

Pieknie i te dynie-czekam na wskazówki
buziolki

Galeria Laven pisze...

przefantastycznie !

Aldona pisze...

Świetny klimacik, idealnie skomponowane :) Mam jabłuszka, uwielbiam mufiinki, a może uda mi się wynegocjować przepisik ?

Nettika pisze...

Ależ piękny klimat wyczarowałaś ...no nie mogę się napatrzeć :) Uściski

Penelopa pisze...

Cudnie! Chętnie przysiadłabym się do tak pieknie nakrytego stołu.
Buziaki ślę ;)

Anonimowy pisze...

pięknie, rzeczywiście bożonarodzeniowo-haloweenowo

pozdrawiam
Ania z Łodzi