piątek, 27 listopada 2009

Dobre duszki....

Są obecne.... wszędzie....

Odebrałam dziś przemiłą niespodziankę od Ushii, śliczne serduszko i piękną kartkę z równie pięknymi życzeniami.
Ushii bardzo serdecznie Ci dziękuję, bardzo mile mnie zaskoczyłaś, dobry duszku :))))



Od Jolinki i Madlinki dostałam takie oto przemiłe wyróżnienia, również gorąco dziękuję Wam dobre duszki.
Tym razem wyróżnienia te chcę przekazać wszystkim blogom, które odwiedzam :)







No i kolejny duszek :) Tym razem pośrednio, ale w sposób miły dla oka i ducha.... Blog Jagody, znany nam wszystkim. Niezwykły klimat, świetne zdjęcia, ciekawe teksty. Warto to zobaczyć, wczuć się w klimat Magodowego świata.
Pozostaję pełna podziwu i zachwytu nad pracowitością Jagody i Maćka :) Zazdroszczę im siły, gratuluję odwagi i pomysłu.
Nie ukrywam, że chciałabym to wszystko zobaczyć na żywo.








poniedziałek, 23 listopada 2009

Wianki, reniferki, trochę robótek i zakupów

Coraz bliżej Święta, jak widzę na wszystkich blogach coś świątecznego się rodzi i od samego oglądania, aż chęć bierze by coś zrobić :)

Zajrzałam do letniego domku i oskubałam bukszpany, mam duże, piękne i wiecznie zielone. Dlatego lubię rośliny zimozielone. Zima nie jest taka smutna, gdy coś się zieleni.
Z gałązek bukszpanowych powstały wianki :)



Reniferki też zaczynają opanowywać mój dom :)



Króliczki.... tych ci u mnie dostatek, ale wywędrują szybko ;-)



Tildowy elf, ten jest duuuuży i ma ciepły szalik.



Kolejne kosze z marynistycznym akcentem, duży i mały.



I dwa małe, ten z lewej ozdobiony wzorem ze stempelka, który znalazłam w skarbach po mojej babci.



No i trochę zakupów. Zajrzałam do Pani Eli, do jej Skarbnicy Rzeczy Przecudnych, czyli jak mówi Ita, Klamociarni. Rzadko u niej bywam, bo i daleko trochę, ale wygrzebałam trochę porcelany. Półmisek-salaterka, który będzie mi pasował do kubka z zaparzaczem, który już kiedyś pokazywałam .



Dwa talerze i półmisek, talerzy było więcej, ale wzorek był już mocno "zjedzony" przez czas, dlatego zadowoliłam się tymi dwoma i półmiskiem. Piękna francuska porcelana.



Pani Ela zawsze mi coś dorzuci gratis, tym razem mały talerzyk :)



No i na koniec już nie od Pani Eli, a ze znanego portalu na A.... przesympatyczne cynowe kieliszki. Nic nadzwyczajnego, ale dowód na to, że mała rzecz potrafi ucieszyć oczy :))



Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

środa, 18 listopada 2009

Wyróżnienie i trochę tego co zrobiłam

Dostałam ostatnio wyróżnienie od LLooki i Dagmary, dziewczyny gorąco Wam dziękuję. W ogóle zaniedbałam trochę sprawy wyróżnienień i bardzo mi głupio z tego powodu.
Ale nie dość, że od dłuższego czasu choroby dziesiątkują moją rodzinę, to jeszcze na dodatek mam sporo pracy, tak więc znów coś za coś :(
Tym razem chciałabym je przekazać wszystkim blogom na które zaglądam, wszystkie są dla mnie świetną inspiracją.



A w związku z tym, że ciągle coś dłubię znów chcę pokazać. Tym razem wersję bardziej zimową (wszystko pewnie przez te rękawiczki ;-)





Mikołajowo-świąteczna, bo czemu nie białe z czerwonym, a nie czerwone z białym ;-)



Wersja łyżwiarska ;-)



I na koniec znów kosze, mam kilka "na warsztacie" szalenie je lubię i są bardzo praktyczne, zwłaszcza w moim zabałaganionym świecie. Ten jako prototyp zostaje u mnie :) no nie mogę znów jak ten szewc bez butów chodzić.
A że nie mogę się wyleczyć z marynistycznych ciągot, to wygrzebałam kilka takich uroczych obrazków, które jako naszywki ozdobią kolejne kosze.



Pozdrawiam cieplutko :))

wtorek, 17 listopada 2009

Pozazdrościłam Ani....

Nie ukrywam, że jak zobaczyłam super rękawiczki Ani zamarzyły mi się podobne.... zrobić niestety mi się nie chce, choć wydziergałam w swoim życiu sporo rzeczy, w tym również i jednopaluchowe rękawiczki w kolorowe paseczki.

Zaczęłam więc myszkować po necie.... wygrzebałam w Pakamerze, no i mam :-)
Jednak wydaje mi się, że Ani są grubsze i takie bardziej "łapawice". Moje są bardziej delikatne, chyba na mrozy niezbyt dobre :-( a ja niestety z tych, którym dłonie w rękawicach z kożucha marzną.
Mam za to przynajmniej nadzieję, że wygodnie będzie się prowadziło auto, okropnie nie lubię zimnej kierownicy ;-)
Ale ogólnie jestem zadowolona, w ten grypowo-jesienny czas jak znalazł, ciepłe rękawiczki, czapki i szaliki.....










Pozdrawiam trochę zagrypiona :-((

środa, 11 listopada 2009

Kilka nowości

U mnie cały czas świątecznie, pomysły realizują się w dość szybkim tempie. No ale tak chyba trzeba.
Poza tym jakoś tak grypowo, mokro, mgliście..... fuj... aż ciężko wyjść z domu.

Kilka moich ostatnich produkcji.
Mikołajowa skarpeta, trochę inna niż robione dotychczas. Jako dekoracja okienna prezentuje się świetnie.




Woreczki z koronkami, takie rustykalne, do starej szafy, albo starej walizy :)



No i jeszcze jeden mikołajowy eflik-pomocnik :) bardzo lubię je robić, są jakieś takie wdzięczne i sympatycznie :)



Pozdrawiam świątecznie, wszak dziś taka ważna Rocznica!!!

niedziela, 8 listopada 2009

Królicza gromadka i nie tylko

Obiecana królicza gromadka, zdjęcie zbiorowe :-)
Zebrało się tego trochę.


Kilka pojedyńczych egzemplarzy, aby nie zanudzać....




I kilka świątecznych akcentów... tak, tak... w produkcjach Święta już całkiem blisko.


Kolejny tildowy pomocnik Mikołaja, w szarym, lnianym ubranku.


I całkiem śmieszne skarpety świąteczne, robione na zamówienie.


Pozdrawiam serdecznie w niedzielny poranek :))

środa, 4 listopada 2009

O co chodziło z tym ptaszkiem :)))

Dziewczyny, tak mnie ubawiłyście komentarzami o ptaszku, że postanowiłam jak najszybciej go zrobić i pokazać Wam :)
Ptaszek czyli chyba gąska (ale to też ptak, umówmy się) jest przyklamerkowana do paska/sznurka tildowego hm..... anioła, Dag twierdzi, że jak nie ma skrzydeł to nieanioł znaczy.. czyli do tildowego anioła-nieanioła.

I tak oto kompletny już, przyodziany w akcesoria iście tildowe poszedł sobie.... w świat.


Będą następne :)

Oto "ptaszek" w zbliżeniu ;)



A wraz z nim anielski zastęp w czerwonych, świątecznych kieckach :)




Wiadomość dla Myszy z Kuferka:

To ja poproszę większą połowę (mawiajac językiem matematyków) królestwa ;))))



Pozdrawiam wszystkich serdecznie, gorąco dziękując za przemiłe komentarze :)

wtorek, 3 listopada 2009

Santa Tilda

Santa Maria!!!
Wymodziłam.... chodziłam koło tego jak nie przymierzając pies wokół jeża ;)
Trzeba jeszcze trochę poprawek, ptaszka dorobić, bo biedaczek/ka jest bez ptaszka. No i te sznurki takie siermiężne zamienić może na jakieś bardziej szlachetne wiązania. Choć przyznam się, ze te świateczne anioły najbardziej podobają mi się w takim zgrzebnym wydaniu.
Takie trochę stajenne powiedziałabym;))





Poza tym zarobiona jestem, jakaś lniana królicza wataha mnie dopadła, jak skończę to pokażę :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :))))

piątek, 30 października 2009

Listopadowo już prawie....

Lubię ten późnojesienny czas krzątania się przy grobach najbliższych. Ten czas radości, smutku, zadumy, refleksji...
Lubię blask płonących zniczy, magiczny zapach chryzantem... gwar, szmer i ciszę zarazem...
Milczące wspominanie tych, którzy odeszli, a są z nami.
Lubię oglądać cmentarze, stare omszałe kamienie w których skrywa się historia ludzkiego zycia...









Nie przekonuje mnie tradycja haloween, tak odległa naszej kulturze. W tym roku po raz pierwszy uległam prośbie mojej córki i zrobiłam dyniowy lampion. Jest to jedyna rzecz jaką udało się jej przemycić :)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

poniedziałek, 26 października 2009

Obrazy jesienią malowane

Jesień otula mnie szalem wspomnień, melancholią, refleksją.... odłożyłam na chwilę pracę, odłożyłam problemy dnia codziennego i pojechałam odświeżyć umysł...

Weekend spędziłam w moim ulubionym miejscu, u taty.... jesień choć już taka trochę mroczna i mglista, barwnie jeszcze maluje obrazy, kilka z nich zabrałam ze sobą.

Oderwanie się od codzienności, podróż w dźwiękach ulubionej muzyki odświeżyło mnie, dodało energii i sił. Wzbogaciło o kolejne piękne, rodzinne opowieści.

Nabrałam oddechu w przenośni i dosłownie, bowiem lasy obok domu mojego ojca, cechuje pewien mikroklimat niezwykle korzystny dla organizmów żyjących w cywilizacji, czyli mniej więcej takich jak ja ;-)








Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mnie i życzę udanego tygodnia :-)

Snow Effect